porady - Jak ją zbobyc ?

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Jak ją zbobyc...
Napisano 12-10-2008 18:59
Prosze pomóżcie mi zdobyc mi dziewczyne z mojej klasy znam ją od 1 podstawówki a jestem w 3 gimnazujm niedługo ona pójdzie do innej szkoły i dużo nie zdziałam prosze daj mi jakieś porady kiedy już z nią rozmawiam to jakoś mam pustke w głowie i nie umiem jej rozśmieszyc prosze pomóżcie mi jakieś smieszne haslo którą ją rozbawią
Jak ją zbobyc...
Napisano 12-12-2018 16:06:32
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
Jak ją zbobyc...
Napisano 13-10-2008 16:25
Ino eno ale powiedz co czujesz do niej czy ją kochasz, lubisz itp.?
to jest główne pytanie jeśmi napiszesz co czujesz do niej to ci napewno pomoge ;-)
Jak ją zbobyc...
Napisano 13-10-2008 16:48
, przez Saifer
hmmm... według mnie takie nagłe nie oczekiwane okazanie swoich uczuc moze ja przestraszyc najpierw musisz troche sie do niej zbilzyc, znaczy sie nie wiem jak w tej chwili wygladaja relacje miedzy wami ale napewno nie moga byc tylko na poziomie kolega kolezanka aby mowic jej o swojej milosci, no i napewno musisz cos zrobic zeby to ona sie toba choc troche zinteresowala bo to duzo ci pomoże
Jak ją zbobyc...
Napisano 13-10-2008 23:18
, przez MRV
Wg mnie jeżeli się wyrobisz do końca gimnazjum to będzie sukces i to nieprawdopodobny.
Jeżeli Ci się uda, to będziesz musiał to utrzymać także w liceum, co łatwą rzeczą nie będzie, jeśli ona wybiera się do innej szkoły.

Najlepszą drogą jest wariant:
koleżeństwo -> przyjaźń -> potem coś więcej :)

I to też...
Jeżeli Tobie się z nią nie rozmawia zbyt dobrze, to musisz coś zmienić, a co, to już chyba sam powinieneś dojść do tego.

Nie wiadomo też, czy nie odechce Ci się po jakimś czasie... Teraz możesz powiedzieć, że na pewno nie, lecz po kilku miesiącach jest nagły >zonk<, bo nagle coś zgasło... Wtedy już nie masz tych chęci i tym podobnych rzeczy.

Jednakże jeżeli z nią rozmawiasz, to musi wam się rozmawiać dobrze. Nie powinno być stresu, a jeżeli już jest, to wyjątkowo mały.

Może być tak, że zaczniesz z kimś znajomym (na przykład z widzenia), lecz wcześniej Ci zupłnie nieznanym, rozmawiać i będzie to o niebo lepsza rozmowa, niż ta, na której tak bardzo by Ci zależało...

Tu nic nie jest proste, czarne albo białe.


Musisz znać swj stan i poziom emocjonalny.
Musisz być świadomy wszystkiego (a przynajmniej, jak największej ilości spraw).

Powinieneś wiedzieć, co dokładnie czujesz, jak długo to trwa, czy obecny kontakt z Twoją koleżanką będzie rozwijał, czy może powoli wyczerpywał uczucie.

Przymyśl sobie to wszystko.

Pamiętaj - rozmowa to podstawa, ona buduje wszystko.
Jeżeli będzie wam się źle rozmawiało, to musisz to zmienić.


Pozdrawiam : )
Jak ją zbobyc...
Napisano 13-10-2008 23:26
, przez MRV
Chciałbym jeszcze zaznaczyć: żeby rozmowa była wyjątkowa, bądź po prostu interesująca i ciekawa, nie musi być śmieszna. Możecie porozmawiać otwarcie o tym, co sądzicie, o waszych wspólnych przemyśleniach, najprościej mówiąc - o tym, co was łączy.
Jeżeli mało tego, to wymieniajcie się przeżyciami, bądź perspektywami , swoimi poglądami na świat i przyszłość :)

Jest tyle tematów do rozmów...
Jeżeli znasz ją tyle czasu, to powinieneś coś znaleźć bez większych problemów.

Pozdrawiam.
Jak ją zbobyc...
Napisano 14-10-2008 18:01
, przez olka0000
Nie musisz jej rozśmieszać by ją zdobyć.. Wystarczy znaleźć jakiś sensowny temat..
Jak ją zbobyc...
Napisano 16-10-2008 16:52
no to dzieki ale mozecia podac mi jakies smieszne wypowiedzi albo interesujace tematy bardzo prosze ...
Jak ją zbobyc...
Napisano 16-10-2008 16:53
no to dzieki ale mozecia podac mi jakies smieszne wypowiedzi albo interesujace tematy bardzo prosze ...
Jak ją zbobyc...
Napisano 16-10-2008 22:58
, przez orzeh8
~Miomalek... widocznie nie słuchasz swoich poprzedników, to Ty już musisz wiedzieć jakie tematy mogą ją zainteresować i rozśmieszyć. Na sztucznych poradach i "ściągach" długo na pewno nie zajedziesz.
Jak ją zbobyc...
Napisano 19-10-2008 20:08
, przez m@lgosiek
wiesz co mialam takiego kolege w podstawowcce.. siedzial przedemna i co lekcje sie owracal i zaczynal mnie rozsmieszac... spiewal jakies smieszne piosenki wymyslal jakies dziwne nazwiska...;) a jak mnie obrazil to przepraszal tez spiewajac albo robil taka smutna mne bezdomnego psa to mnie zawsze rozsmieszalo....nigdy nie bylam na niego obrazona wiecej niz 5min bo zawsze mnie umial rozsmieszyc... znalazl na mnie sposob jak to zrobic ty tez muszisz prubowac roznych zeczy po paru prubach moze trawisz w ten czuly punkt i ja rozsmieszysz...:) powodzenia:) pZdr..;*
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 0.53